Mam tę moooooc!!! Mam tę moooooc!
Szłam nadmorskim deptakiem, niespiesznie jedząc lody. Monika zatrzymała się przy straganie z bransoletkami. Biżuterii nigdy za wiele. Rozejrzałam się wokół. Jak co roku na straganach widać balony, kapelusze, kostiumy kąpielowe i chińskie zabaweczki.
O jakaś nowość: przydrożny muzyk z chodnikowym zestawem karaoke. Za pięć złotych można wybrać dowolną piosenkę i poudawać artystkę.
– Proszę pana mogę zaśpiewać?- Jakaś dziewczynka ciągnie muzyka za rękaw. Uśmiecha się szeroko, pokazując braki w uzębieniu.
– Oczywiście. Wybierz sobie piosenkę – muzyk inkasuje pięć złotych.
– „Mam tę moc” bym chciała. Z bajki „Kraina lodu”. Bo ja jestem księżniczką Elsą proszę pana.
– Wybierz sobie coś innego. Od rana każda dziewczynka śpiewa „Mam tę moc”. Już dwadzieścia razy to puszczałem. Zlituj się. Głowa mi pęka. Jest tyle innych ładnych piosenek. Oddam ci pieniążek. Możesz zaśpiewać za darmo coś innego. – Próbował pertraktować muzyk.
– Nie proszę pana, chcę „Mam tę moc”, chcę „Mam tę moc”- dziecko prawie się rozpłakało.
Wiedziałam, że muzyk nie da rady sześciolatce. Do niego również dotarło, że w starciu z kobietą, nawet małą, mężczyzna jest zawsze na straconej pozycji.
Z głośników popłynęło: „Mam tę moc! Mam tę mooooc!”
Szczera prawda. Kobiety mamy tę moc!