• Wpadłam na genialny pomysł…

    Zachciało mi się pożyć jak kobieta XXI wieku, taka z telewizji lub czasopism, która pakuje walizkę tudzież plecak, wyrusza dokąd chce, a nie tylko przemieszcza się utartą trasą praca-dom-spożywczak-praca-dom-spożywczak. Wymyśliłam… samotny kilkudniowy wyjazd. Wkładając do walizki sweter, dres, kostium kąpielowy, książki, dwa kilogramy maseczek pielęgnacyjnych, wyobrażałam sobie jak cudownie będzie wyłączyć telefon, odciąć się od cywilizacji, pobyć sama ze sobą. Nie wzięłam nawet laptopa, tylko notatnik i długopis i …pojechałam na Kaszuby. Las, jezioro, piękna pogoda – zakochałam się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia, co nie jest jakimś wyczynem, bo zakochuję się często i przeważnie od pierwszego wejrzenia. Wieczorami siadałam na tarasie z lampką wina. Wsłuchiwałam się w ciszę.…