Oddam za darmo!!!

Uwaga, ogłoszenie!

Oddam za darmo i w dobre ręce deficytowe dobro!

Nie, nie jest to papier toaletowy.

I nie, nie jest to dziesięciokilogramowy worek makaronu typu „świderki”. Wygodnie mi się na nim śpi.

Ale mam coś, co mogę przekazać w dobre ręce. W lewą i w prawą. Właściwie w którąkolwiek.

W tych trudnych czasach trzeba się dzielić z innymi, wspomagać – pomagać, być po prostu człowiekiem.

Nie wolno chomikować, trzymać tylko dla siebie.

Nie chcę być Scroogem naszych czasów, dlatego zamieszczam anons.

Przedmiotem ogłoszenia mogą być zainteresowani wszyscy, którzy funkcjonują na oparach, na prawie wyczerpanych bateriach, którym wydaje się, że jeszcze chwila i wybuchną, albo są u jej kresu.

Otóż, posiadam… nadmiar cierpliwości.

To cierpliwość nowiuteńka, nie używana, jeszcze na gwarancji.

Taka z kategorii: święta, anielska i benedyktyńska.

Można się w nią uzbroić i przeczekać trudne chwile.

Ma pewne ograniczenia, bo to cierpliwość raczej do osobników płci przeciwnej, w wieku szkolnym lub mocno średnim, zarówno do brunetów jak i blondynów.

Uprzedzając pytania ciekawskich i (nie bójmy się powiedzieć wprost) zazdrośników, skąd u mnie nadmiar, skąd te nieużywane pokłady – odpowiadam: od dwóch dni nie mam na kim jej ćwiczyć, więc nagromadziło się.

Zapytałam „a może zaczniemy świąteczne porządki?” i natychmiast towarzystwo się rozpierzchło, pochowało w swoich norkach, kątach, zakamarkach.

Cisza, spokój, nikt się nie wychyla, bo wiadomo pierwszy, którego zauważę dostanie okna do mycia.

To jak? Ktoś chętny?

Korzystajcie!

Nie wiadomo kiedy znowu zamieszczę ogłoszenie.

 

 

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *