Na ten Nowy Rok…

Zanim wciągnie Was wir życzeń noworocznych składanych przez obcych ludzi z telewizora, radia czy internetu,
zanim zdrowiem i pomyślnością zaleją Was znajomi, rodzina, pani z piekarni, pani ze sklepu z rajstopami oraz pan ze stoiska z petardami,
zanim padną pytania o postanowienia noworoczne, powiedzcie mi:
czego NIE zrobicie w 2020 roku?
Ja pierwsza:
Nie będę się przejmować, zastanawiać co by było gdyby, dlaczego jest tak, a nie inaczej oraz „co zrobiłam źle”, dzielić włosa na czworo, doszukiwać się drugiego dna, intencji mówiącego czy robiącego, domyślać się „lubi, nie lubi”.
Przejmowaniu się, zamartwianiu stanowczo podziękuję w kolejnym roku.
„Nie bój się żyć na własnych warunkach” – to moje motto na ten rok, wypisane kredą na tablicy w kuchni, ołówkiem na kalendarzu w pracy i przypięte do ściany nad biurkiem, przy którym mam nadzieję napisać dla Was wiele tekstów wywołujących uśmiech lub przy których oplujecie się kawą podczas śniadania.
Oby nie na nową bluzkę!
I oby się sprało!
Oj, znowu się zamartwiam, ale to ostatni raz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *