bonusik do kawy

– Mały trochę się przeziębił. Wzięłam buteleczkę olejku kamforowego, nasmarowałam mu plecy, roztarłam, wklepałam, przykryłam kołderką. Zrobiłam głęboki wdech – uwielbiam zapach olejku kamforowego. Zapytałam Piotrusia, czy też mu się podoba. Odparł, że niczego nie czuje. Zerknęłam na buteleczkę, a tam napis: roztwór do stosowania w jamie ustnej na afty. Kornelia, nasmarowałam dziecko bezzapachowym mazidłem, a czułam kamforę. O czym to świadczy?- zapytała przyjaciółka.

– Jak potężna jest siła sugestii. Czekaj, spróbuję czy u mnie działa – powiedziałam i weszłam na wagę. – Nic z tego, taka sama jak od miesiąca. Jestem chyba człowiekiem małej wiary.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *