Kilka sposobów na to, jak zostać gwiazdą.

Planuję zostać celebrytką. Pierwsze kroki mam za sobą. Na turnusie odchudzania dostałam statuetkę dla najsympatyczniejszej uczestniczki (nie do końca to prawda, ale w szołbizie wszyscy koloryzują. Iza ją dostała. Włożyła trofeum do mojej walizki, a potem zapomniała zabrać).

Wyciągam z albumów stare zdjęcia i poprawiam flamastrami urodę.  Koleżanki też upiększam (podać nazwiska?).  Po co to robię? Na wypadek, gdyby dziennikarze próbowali zdobyć zdjęcia, aby pokazać światu jak wyglądałam przed i po, czyli przed celebryckością i już w trakcie. Zastanawiam się czy nie poprawić sobie nosa. Tata zawsze mówił, że mam nos jak klamka od zakrystii. Niech zostanie. W końcu to nos po tatusiu.

Rozesłałam rodzinie nową biografię na wypadek, gdyby paparuchy dorwały kogoś z najbliższych, żądając informacji o mnie. Zabezpieczyłam się również  szantażując wszystkie ciotki. Ostrzegłam, że w razie puszczenia pary z ust na temat  jedzenia przeze mnie w piaskownicy dżdżownic i liści, czy przyklejania jęzora do kiosku zimą, nie dochowam wiadomej obietnicy. Ciotki skwapliwie przyrzekły milczenie aż po grób. Poniekąd zaświatów dotyczyła obietnica. Dawno temu dałam słowo honoru, że na żadnym z nekrologów cioteczek nie pojawi się data ich urodzin. Wszystko po to, aby wścibskie sąsiadki nigdy nie dowiedziały się ile ciotuchny miały lat przenosząc się na łono Abrahama. Zaszantażowane, szybko nauczyły się mojego nowego, wygładzonego, czyściutkiego, pięknego życiorysu. Jedna cioteczka, z trudem powstrzymując łzy, wmawiała mi nawet, że pamięta jak oddałam innemu pasażerowi ostatni spadochron i sama bohatersko zginęłam w katastrofie helikoptera nad miastem.

Już wiem po kim odziedziczyłam wyobraźnię. Gena nie wydłubiesz.  Z taką rodziną żaden szołbiznes mi niestraszny. Jestem gotowa. Dawać te kamery!

Zdjęcie: nogi pożyczone od Ani fotografki. Ja mam tylko jedną prostą, w dodatku mało fotogeniczną.

3 komentarze

  • Anula

    Prześmiesznie celebrytko, gwiazdo Ty nasza.. „Gena nie wydłubiesz.” dumna jestem, że me nogi zechciałaś tu opublikować. Ale co to za sztuka mieć dwie proste nogi!? Gdyby tak mieć dwie prawe nogi, co rano byłby dobry nastrój. ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *