-
Omnibus, czyli koleżanka z pracy
Macie w pracy koleżankę – omnibusa? Mój omnibus ma na imię Pamela. Wszystko wie lepiej, na każdy temat się wypowie, jej teorie są jedyne słuszne i to jej pomysły należy wprowadzać w czyn. Wszystko, co dotyczy was poddawane jest krytyce wizualizowanej przewracaniem oczami, przeciągłym westchnieniem lub werbalnie: „Że coooo? Też pomysł! Przecież to jest bez sensu. Ale wymyśliłaś?” Kłócić się nie ma sensu, bo jedyne, co osiągniecie to ciche dni, a jak trzeba współpracować to ciężko coś uzgadniać na migi lub puszczając dymne znaki. Zaraz przyleciałaby Aga z BHP każąc recytować instrukcję ppoż., której przecież nie czytałyście, a w której jest dokładnie napisane: znaki dymne w zamkniętym pomieszczeniu są zakazane!…


