Dziewczyny wymiatamy!!!

Słuchając webinarium o tym, jak nie odkładać rzeczy ważnych na później, czyli „Zrób to jak najszybciej!” … zatrzymałam wzrok na szafie w przedpokoju. Szafa już częściowo przebrana. Z powodu wiosny i wiosennych porządków wymiotłam pajęczyny z kątów, potem z serca (jeszcze tylko ostatni ruch miotłą i  wymiecione z duszy), ale zaczęłam od szafy. Pozbyłam się czterech (!) pudeł ciuchów posegregowanych według kategorii: „kiedyś jeszcze będą pasować”, „na pewno wróci na nie moda” i „szkoda wyrzucić”. Jeśli któraś z Was ma partnera sklasyfikowanego w  ten sposób, to zastanów się proszę KOBIETO, czy i jego nie objąć wiosennymi porządkami. Przyznać się – która uparcie kolejną wiosnę wpycha do szafy pudło z facetem, bo może będzie pasował za jakiś czas? Bo może nikt się już nie trafi? Bo szkoda tego wspólnego czasu? A nie szkoda Wam powierzchni? Szafa nie jest z gumy. Nie rozciągnie się. Chcecie trzymać kurczowo kogoś, kto Was uwiera, ciśnie, nie pasuje do Waszego poczucia humoru, spojrzenia na świat, obecnego życia?

Nie trzeba od razu wyrzucać. Można go odświeżyć po zimie: skorygować (np. nauczyć zmywać po sobie), udoskonalić (zapisać na siłownię), ulepszyć (przekonać, że mówienie „kocham” i pokazywanie uczuć nie boli). Jeśli to nie Wasze pierwsze wiosenne porządki, a poprzednie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, to  może tej wiosny należy zastosować radykalne środki – jak z ciuchami –  „schować GO do pudła” i to jak najszybciej (w myśl zasady jak we wstępie: nie odkładaj rzeczy ważnych na później). Do środka włożyć mu ulubione rzeczy np. pilota od tv, komórkę, kocyk (co, kto lubi), zakleić, opisać ładnie flamastrem np. za bardzo lubi blondynki  egocentryk lub wszystko wie lepiej (bądźmy solidarne, to informacja ku przestrodze dla innych pań). Oczywiście można go odstawić na półkę (rada dla mającej nadzieję, że będzie jedyną blondynką w życiu tego pana), albo przekazać dalej (rada dla odważnych, pewnych siebie kobiet). Można takie pudło potraktować jak kapsułę czasu – podrzucić gdzieś i niech się wtedy martwi ta, która taką kapsułę otworzy. Można zanieść do kościoła, jeśli wydaje się Wam, że to przypadek dla egzorcysty.

Uwaga! Nie nadawać na poczcie! Jeszcze nie daj Boże przyjdzie do Was jako zwrot.

Dziewczyny! Nie bać się przewietrzyć szafy! Nie bać się przewietrzyć życia!

To jak? Wymiatamy?!

 

Zdjęcie autorstwa rawpixel.com z Pexels

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *