Nieznane właściwości herbaty z cytryną.
W jednej z komedii, główna bohaterka płacze na kanapie rodziców, żaląc się na podłego męża, porzucającego ją po dwudziestu latach małżeństwa dla młodszej, ładniejszej, chyba chudszej (ale tu mogę być nieprecyzyjna, bo akurat poszłam do kuchni po herbatę z cytryną).
Ojciec reaguje krzykiem, gniewem. Szuka łopaty, aby wykopać grób niewiernemu, który śmiał skrzywdzić jego córkę.
Sprawdza czy najbliżej rosnące drzewo ma wystarczająco grube gałęzie, aby utrzymać byłego zięcia.
A co robi matka? Matka…proponuje córce kanapkę z szynką.
Pada pytanie: „Czy myślisz, że kanapka z szynką jest lekiem na wszystkie problemy świata?!”
Matka potwierdza, ale to amerykański film.
W polskim filmie, przynajmniej takim, którego ja byłabym reżyserką, rolę kanapki z szynką przejęłaby gorąca herbata z cytryną.
Przećwiczyłam na sobie właściwości uzdrawiające napoju.
Herbata z cytryną pomaga tam, gdzie zawodzi penicylina.
Zastępuje tysiąc słów pocieszenia, których daremnie szukamy, bo nigdy te właściwe nie przychodzą na czas.
Pomaga, gdy te słowa są zbędne.
Pokazuje, że ktoś się o nas troszczy, że komuś na nas zależy.
Siedzę na kanapie z laptopem na kolanach, a dziewczyny podrzucają mi pomysły:
Herbatą z cytryną można leczyć złamane serca, niepowodzenia w pracy, kłótnie z koleżanką, ogólnie pojęte niezrozumienie przez otaczający świat. Herbata podnosi kłody zwalane pod nogi przez zawistne otoczenie. Głaszcze duszę. I dopiero na szarym końcu – pomaga w rekonwalescencji w chorobach grypopodobnych.
-Podając kubek z gorącą herbatą, podajemy magiczny eliksir, po wypiciu którego opada mgła, wschodzi słońce, goją się niewidoczne rany, poznajemy numery w lotka, przyjeżdża po nas książę na białym koniu i żyjemy długo i szczęśliwie – dokończyła Zuza wywalając jęzor.-Dobra dziewczyny, bo jestem w kuchni, czyli tak: Kornelia dopija herbatę, a nam otwieram wino.
Raz w życiu chciałam napisać natchniony tekst. Raz w życiu.
🙂 🙂 🙂
Jeden Komentarz
Ewelina J.
Na mnie z kolei tak działa zielona herbata 🙂