W moim domu dyskryminacji nie będzie!

Tyle się słyszy o nierównościach, niewłaściwym traktowaniu, pogardzaniu, dręczeniu, wskazywaniu co jest lepsze a co gorsze. Czy zgodzicie się ze mną, że przynajmniej raz w życiu każdego spotkała jakaś krzywda lub dotknęła niesprawiedliwość? Pomyślałam o tym rano, stojąc przed kuchennym blatem.

Z jednej strony razowy chleb – bardzo zdrowy, ciemny, zachwalany przez dietetyków, polecany przez dbających o sylwetki – samo dobro.

Z drugiej strony ona – samotna bułeczka pszenna, świeżutka, okrągła,  pachnąca, towarzyszka każdego szkolnego śniadania, chrupiąca lub mięciutka, z białym serem, z żółtym, z jajkiem na twardo (kiedy wyjeżdżałyśmy na wycieczki). Tyle wspomnień . Tyle wspomnień. A teraz co? Wzgardzana, szykanowana, samo zło.

Zrobiło mi  się przykro. Sięgnęłam po nią.

Dzisiaj na śniadanie zjem chrupiącą bułeczkę z prawdziwym masłem i pomidorem z ogrodu.

W moim domu dyskryminacji nie będzie.

Przynajmniej dzisiaj.

 

zdjęcie:  Marco Verch z flickr. com

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *