W moim domu dyskryminacji nie będzie!
Tyle się słyszy o nierównościach, niewłaściwym traktowaniu, pogardzaniu, dręczeniu, wskazywaniu co jest lepsze a co gorsze. Czy zgodzicie się ze mną, że przynajmniej raz w życiu każdego spotkała jakaś krzywda lub dotknęła niesprawiedliwość? Pomyślałam o tym rano, stojąc przed kuchennym blatem.
Z jednej strony razowy chleb – bardzo zdrowy, ciemny, zachwalany przez dietetyków, polecany przez dbających o sylwetki – samo dobro.
Z drugiej strony ona – samotna bułeczka pszenna, świeżutka, okrągła, pachnąca, towarzyszka każdego szkolnego śniadania, chrupiąca lub mięciutka, z białym serem, z żółtym, z jajkiem na twardo (kiedy wyjeżdżałyśmy na wycieczki). Tyle wspomnień . Tyle wspomnień. A teraz co? Wzgardzana, szykanowana, samo zło.
Zrobiło mi się przykro. Sięgnęłam po nią.
Dzisiaj na śniadanie zjem chrupiącą bułeczkę z prawdziwym masłem i pomidorem z ogrodu.
W moim domu dyskryminacji nie będzie.
Przynajmniej dzisiaj.
zdjęcie: Marco Verch z flickr. com
4 komentarze
irena omegard
Sama korzystam ze wszystkich dobroci. Nikogo nie dyskryminuję. Odstępstwem jest mleko i szpinak.Pozostawiam innym. Jedzmy pomidory, póki jest na nie sezon.kiedy się skończy, to przestaną być takie smaczne.
Kornelia Knot
Mleko to moja trauma z dzieciństwa. Omijam z daleka.
Basia
U mnie jagodzianki mmmm pychota ☺️??
Kornelia Knot
Uwielbiam jagodzianki!!!